Walka o włosy, a niedoczynność tarczycy


CHOROBY / środa, Kwiecień 25th, 2018

Odpowiedzmy sobie na pytanie – dlaczego właściwie niedoczynność zabiera nam włosy? Najogólniej w niedoczynności tarczycy zostaje zaburzone produkowanie prawidłowej ilości tyroksyny (tj. jednego z hormonów produkowanego przez komórki pęcherzykowe tarczycy). Niedobór tyroksyny prowadzi do niedoczynności. Jednym z objawów jej jest natomiast wypadanie czy łamanie się włosów. Wypadaniu włosów sprzyja też niestety obrzęk tkanki podskórnej, który często występuje u osób chorych i  przyczynia się do niedostatecznego odżywiania włosów. Czasami można zauważyć większe wypadanie brwi.  Kobiety, które inwestują w przedłużanie rzęs też muszą się liczyć z tym, że tego typu rzęsy zazwyczaj trzymają się krócej niż u osób zdrowych.

Różne są objawy nieprawidłowej pracy tarczycy, bardzo często jednak występuję nadmierna utrata włosów. Nie jesteś z tym problemem sama! Badanie cebulek włosów (trichogram) pokazuje, że u osób chorych spora część włosów pozostaje w spoczynku. W tej fazie mieszki włosowe zanikają, a włosy wypadają. Nie dziw się zatem, że tracisz włosy. Zdrowe osoby mają odwrotny stan, bowiem ok. 90% ich włosów jest w stanie wzrostu.

Jak radzić sobie w przypadku nadmiernego wypadania włosów?

Kluczowym krokiem jest wyrównanie poziomu hormonów tarczycy w organizmie. Niewątpliwie pomoże to zmniejszyć wypadanie włosów. Kiedyś od dermatologa uzyskałam informację, że aby włosy nie wypadały TSH nie powinno być wyższe niż 2. Unormowanie hormonów w wielu przypadkach rozwiązuje problem, jednak nie we wszystkich. Wiem, z własnego doświadczenia, że mimo prawidłowych norm włosy nadal mi wypadały w dużych ilościach. W takich przypadku wiele kobiet sięga po różne specyfiki na skórę głowy. Niestety często w niedoczynności tarczycy wszelkiego typu odżywki, maski, oleje nie pomogą na wypadanie włosów, mogą jedynie polepszyć stan włosów. Moim zdaniem w przypadku niedoczynności tarczycy należy zacząć od badań ferrytyny oraz żelaza które wpływa na poziom hemoglobiny, odpowiedzialnej po części za stan hormonów, cynku i witamin D3 i B oraz innych hormonów wpływających na wypadanie włosów (jakich? dowiesz w dalszej części wpisu) Wiele kobiet cierpi na anemię i niedobory żelaza. Trzeba wtedy podjąć działania aby poziom tego pierwiastka był prawidłowy. Ważna jest również zmiana diety. Istnieją produkty zalecane i niezalecane w przypadku ww. choroby. W moim przypadku dieta jest prostu bogata w witaminy (suplementacja jedynie witaminy D). Preparaty typu skrzep itp. można stosować dopiero gdy mamy unormowane hormony. W moim przypadku skrzep nie sprawdził się ale wiem, że niektórym pomaga.

Od czego zacząć?

  1. Odwiedź lekarza. Powinien zlecić badania TSH oraz dla FT3 i FT4, usg tarczycy.
  2. Unormuj hormony, poprzez leki lub zażywanie jodu (decyzja lekarza).
  3. Zbadaj morfologię, żelazo, ferrytanynę, prolaktynę, androstendion, DHEAS, FSH, LH, testosteron, estrogeny.
  4. Zmień nawyki żywieniowe. Moim zdaniem to podstawa. Zadbaj o produkty bogate m.in.: w żelazo, cynk, witaminę B.
  5. Nie poddawaj się. Najważniejsze to podjąć walkę z chorobą wtedy na pewno zauważysz nie tylko zmianę dotyczącą włosów ale innych objawów.
  6. Wcierki, maski i odżywki – na sam koniec i bardziej jako uzupełnienie niż wykluczenie problemu.
  7. Obierz plan i się go trzymaj. Nie oszukuj sama siebie. Bądź systematyczna. Chcesz mieć zdrowe włosy musisz o nie zawalczyć.

Krótko i na temat o diecie:

A Tobie co pomaga w tej walce o włosy?

6 Replies to “Walka o włosy, a niedoczynność tarczycy”

  1. Niestety niedoczynność tarczycy to zmora XXI wieku. Bardzo dużo kobiet spotykam z niedoczynnoscią i sama niestety ją mam. A co do włosów to cała prawda, olej kokosy mnie ratuje.
    Pozdrawiam.

  2. Tarczycę mam ponoć zdrową, ale za to zbyt wysoki poziom prolaktyny.
    Od zawsze zapuszczałam włosy. Po odrostach było widać, że rosną bardzo szybko, wypadały w granicach normy, ale za to końcówki strasznie się łamały, a część przy głowie przetłuszczała. Wtedy nie miałam pojęcia, że to od nadmiaru prolaktyny. Po obniżeniu poziomu tego hormonu nagłe udało mi się zapuścić dość długie włosy 🙂
    Łamliwość końcówek to tylko objaw kosmetyczny, ale świadczy o tym, że coś niepokojącego dzieje się w ogranizmie, wiec zachęcam wszystkie koleżanki do kontrolowania poziomu hormonów. Nie liczcie proszę na podpowiedź ze strony lekarzy, bo oni kompletnie się tym nie interesują, pomimo zgłaszanych objawów. Tak też było w moim przypadku, ale to już długa historia.

    1. Tak, zgadzam się czasem znalezienie lekarza,który odpowiednio nas poprowadzi może trochę potrwać. Warto sobie porobić badania, nawet jak lekarz nam sam z siebie tego nie zaleci np. prolaktynę tak jak u Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *